O autorze

misz-masz

sobota, 10 czerwca 2017

Ciąg dalszy twórczości dla dzieci. Dzisiaj bukiecik dla Maksia, który właśnie kończy roczek. Do zrobienia tego bukietu zainspirował mnie filmik znaleziony w sieci.

http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-bukiet-z-pampersow

bukiet z pampersów

bukiet z pampersów

niedziela, 17 lipca 2016

Nie od dziś jest w zwyczaju, że jak idzie się po raz pierwszy zobaczyć maleństwo to wypada coś mu zanieść w prezencie. No więc żeby tradycji stało się zadość przygotowałam dla małego Maksia koszyczek z kosmetykami dla niemowląt. 

koszyk z papierowej wikliny

Koszyczek ,który wykorzystałam do zrobienia zestawu jest z papierowej wikliny.

koszyk z papierowej wikliny

Ten koszyczek wykorzystam do zrobienia drugiego zestawu.

koszyczek z papierowej wikliny

zestaw dla niemowlaka

Całość obłożyłam zwiniętymi pieluszkami również prowizoryczną rączkę, którą zrobiłam z drucików. 

króliczki

Do kompletu dodałam jednego z dwóch małych króliczków, które uszyłam właśnie na potrzeby takich zestawów.

zestaw dla niemowlaka

Tak wyglądało w efekcie końcowym. 

koszyk z papierowej wikliny

A tu drugi koszyczek dla mojego nowego sąsiada Antosia.:)

niedziela, 09 listopada 2014

Ostatnio jakoś tak się składa, że każdą wolną chwilę lubię spędzać w kuchni. Może to też dlatego, że jest taka potrzeba. A, że chwilowo nie było żadnych imprez okolicznościowych to też nie było potrzeby robienia jakichś prezentów. Za to moja córka postanowiła spróbować swoich sił w scrapbookingu i zrobiła kartkę dla swojej koleżanki, która urodziła małą Marysię. Wprawdzie nie obyło się bez mojej pomocy a zwłaszcza moich przydasi, ale zdecydowaną większość zrobiła sama, łącznie z zaprojektowaniem i wydrukowaniem papieru. Jak na pierwszą kartkę to całkiem nieźle sobie poradziła. 

kartka dla maluszka

Grafika bobasa już tradycyjnie od   http://alicecreations-digi.blogspot.com/

Gdybym chciała pokazać czym ja się ostatnio zajmuję, musiałabym wrzucić zdjęcia i przepisy na ciasta, chleby, przetwory na zimę... I na pewno to zrobię ale na innym blogu. A ponieważ ten blog traktuję jako archiwum moich prac hand made to kilka zdjęć już wcześniej zrobionych "arcydzieł" :)

kwiaty zkrepiny

Ten koszyk z papierowej wikliny i kwiatki z krepiny zrobiłam już w zeszłym roku, tylko jakoś tak nie było okazji żeby go pokazać. Koszyk jest z jednej strony płaski tak, żeby można go powiesić na ścianie.

stroik

Ten stroik też robiłam na zeszłoroczne święta. 

wiązanka

A tą wiązankę zrobiłam na tegoroczne Święto Zmarłych.

niedziela, 06 kwietnia 2014

W końcu mogę pokazać bukiety, które zrobiłam z okazji urodzin. Dwa z nich są zrobione z lizaków chupa chups a do trzeciego wykorzystałam ferrero rocher. Zrobienie ich nie jest specjalnie trudne ale te "lizakowe" są nieco bardziej pracochłonne. Oczywiście wszystko zależy od ilości użytych lizaków. Myślę, że takie bukiety to niezła alternatywa dla tych, którzy niekoniecznie doceniają urok żywych kwiatów albo są łasuchami (tak jak ja...):)

bukiet z ferrere rocher

Cała "konstrukcja" tego bukietu opiera się na połowie styropianowej kuli, do której poprzyklejałam czekoladki a wolne miejsca między nimi wypełniłam złotą organzą. Najwiekszą trudność (jak dla mnie) sprawiło mi powstrzymanie apetytu na te czekoladki, które podczas robienia bukietu, bezlitośnie kusiły swoim zapachem.

bukiety z lizaków

Lizaki w tych bukietach osadzone są w słomkach do napojów, które tworzą łodyżki kwiatków. Sposób zwijania różanych pączków podpatrzyłam na tej stronie http://manualni.pl/bukiet-z-cukierkow/

róża z lizaka

A tak wygląda pojedyncza różyczka z lizaka.

bukiety z lizaków

A tak wyglądały bukiety gotowe do wręczenia solenizantkom.

sobota, 21 grudnia 2013

Kiedyś, kiedy jeszcze sama nie "produkowałam" prezentów, nie przywiązywałam wagi do tego w co i jak były zapakowane. Często kupowałam gotowe torebki papierowe i to po drodze na przyjęcie. Jednak od czasu kiedy zaczęłam obdarowywać bliskich własnoręcznie zrobionymi upominkami zależy mi na tym żeby były też odpowiednio opakowane. Dlatego również opakowania tych prezentów robię sama. Czasami wystarczy owinąć prezent celofanem, dołożyć jakąś wstążeczkę i zaraz taki prezent robi większe wrażenie. Na pewno sprawdza się to w przypadku przedmiotów ozdobnych, które mają nieregularne kształty i trudno jest dobrać jakieś gotowe opakowanie. Jest tylko pewne ryzyko... Mam takich znajomych, którzy do dzisiaj nie rozpakowali prezentów od Wielkanocy bo szkoda było im psuć tak ładnych opakowań. ozdoby świąteczne

Ale czasami nie wystarczy celofan, jak w przypadku wieńca z papierowej wikliny. Do tego musiałam dorobić pudełko (bo akurat nie miałam odpowiedniej wielkości), które okleiłam papierem do pakowania prezentów a na koniec zawinęłam jeszcze w celofan.

wieniec z papierowej wikliny

Mam tylko nadzieję, że wieniec nie zawiśnie na drzwiach razem z pudełkiem.:)))               

Na biżuterię również sama robię pudełka z tekturki, które później oklejam jakimś papierem lub materiałem.

pudełko na biżuterię

Jakiś czas temu znalazłam w sieci ciekawe opakowanie butelki. Również ono zrobiło takie wrażenie, że do dzisiaj sprezentowane wina stoją nie rozpakowane. Swoją drogą, ciekawe jak długo wytrzymają... :)

butelki

http://handmadekursytutoriale.blogspot.com/2013/03/ozdobne-pakowanie-butelki.html

W podobny sposób można spakować każdy inny prezent, który da się włożyć do papierowej torebki. Na moje potrzeby sama musiałam zrobić taką torebkę.

torebka-koszula

I na koniec jeszcze jeden prezent a właściwie 2 w 1. Moim zdaniem wygląda dużo ciekawiej niż każde z osobna.

prezent

To tylko kilka prostych przykładów ale być może nasuną komuś jakiś pomysł na ciekawe zapakowanie prezentów, niekoniecznie świątecznych.

 

 

 

 

poniedziałek, 31 grudnia 2012

No i rzutem na taśmę, tuż przed sylwestrową imprezą jeszcze kilka zdjęć mojej twórczości. Część to jeszcze świąteczne prezenty no i też kulinarna twórczość, która właśnie czeka na spożycie :)szaliki

choinka złota


Do zrobienia tej bombki jak i białej z poprzedniego postu wykorzystałam kursik Ani Krućko
http://www.klubsexymama.pl/plecionkarstwo-czyli-eko-trend-na-swieta/


catering
catering

sobota, 15 grudnia 2012

Przerwa we wpisach na blogu nie była spowodowana tym, że nic nie robiłam. Wręcz przeciwnie... Działo się wiele tylko nie było czasu na robienie zdjęć. Mimo, że to taki okres to nie tylko ozdoby świąteczne były na tapecie. Zrobiłam kolejną butelkę od szampana na 40 urodziny i choinki z papierowej wikliny. Tych prac akurat nie uwieczniłam bo były takie same jak poprzednie za to pozbierałam resztę i myślę, że o niczym nie zapomniałam.

lariat 
Na ten naszyjnik składają się trzy sznury koralikowe po ok. 80cm. Wszystkie zrobione z tych samych koralików tylko na nitkach różnego koloru (beżowa, czarna, popielata). Bransoletka zrobiona w ten sam sposób.

bombka ze sznurka
Ta bombka jest ze sznurka nawiniętego na balon i usztywniona wikolem.

bombka
A to pierwsze próby sospesso, trochę nieudane ale nic dziwnego skoro nie były robione na specjalnej folii.

boa
Na ostatnich warsztatch w Kreatywnie Weronika pokazała jak zrobić szalik z fantazyjnej włóczki. No i musiałam spróbować...

kartka
A to kartka na urodziny koleżanki z pracy. Każdy z białych trójkącików wewnątrz przeznaczony jest na złożenie podpisu przez pozostałe koleżanki i jednego kolegę :). Kwiatki zrobione są w/g tego tutorialu...  http://kartki-ksiegi.blogspot.com/2011/10/kursik.html

rozgwiazda
Czerwoną rozgwiazdę zrobiłam sama a dwie pozostałe dostałam od koleżanki za zrobienie jej choinki z papierowej wikliny. I tu podziękowania dla Sylwi za schemat na rozgwiazdę.:)

wtorek, 20 listopada 2012

No i tak... nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Traf chciał, że zdrowie odmówiło mi posłuszeństwa i zmuszona byłam zostać przez 2 dni w domu. A, że należę do tych osób, które nie wyleżą w łóżku nawet 5 minut więc wykorzystałam ten czas na wykończenie kilku prac z parapetu twórczego. I tak odpowiednio do pory roku powstały kolejne ozdoby świąteczne, choć nie tylko. Oprócz choinki z papierowej wikliny, powstała jeszcze jedna, tym razem z makaronu. Na zdjęciach tego może nie widać ale choinka polakierowana złotą farbą w spreyu jest na tyle atrakcyjna, że postanowiłam nie ozdabiać jej więcej. Wróciłam również do decoupagu. Zrobiłam talerze na ciasteczka, tudzież inne przysmaki świąteczne. Efekt może nie jest powalający ale za to wreszcie wyszły mi spękania jednoskładnikowe.
Poza ozdobami zrobiłam dla mojej sąsiadki bransoletkę w jej ulubionych kolorach i naszyjnik, na który dostałam schemat od blogowej koleżanki. No i tym sposobem udało mi się zrobić trochę miejsca na kolejne pomysły, które już chodzą mi po głowie.choinka z papierowej wiklinychoinka z makaronutalerze świątecznebransoletkanaszyjnik

wtorek, 21 sierpnia 2012

No i po imprezach... Teraz mogę już pokazać co zrobiłam dla mojej psiapsiółki z okazji jej urodzin. Ponieważ moja córka zdecydowała się na turecką bransoletkę, postanowiłam dorobić do tej drugiej naszyjnik i dołączyć do prezentu. A zamiast kwiatów, które i tak padały zanim trafiły z kwiaciarni do jubilatki ozdobiłam butelkę od szampana, oczywiście z oryginalną zawartością.:) Nie mogło się też obejść bez kartki własnej roboty. Może nie był to najpiękniejszy prezent jaki dostała ale z pewnością niepowtarzalny i od serca a wiem ,że ona to docenia. kpl.biżuteriiurodzinowy szampanurodzinowy szampankartka urodzinowakartka urodzinowakartka urodzinowa

niedziela, 29 lipca 2012

Myślałam, że raczej nikt nie będzie zaglądał na mojego bloga ( bo niewiele osób o nim wie ) a tu miłe zaskoczenie. Przy okazji chciałam podziękować za komentarze. Z pewnością są dla mnie motywujące. Wiem, że moje prace są proste i może mało inspirujące ale za to radość przy ich tworzeniu i uśmiech obdarowanych nimi osób... bezcenne! 
Ostatni tydzień spędziłam bardzo pracowicie. Obecnie tworzę swoją sukienką (wesele za niecałe 3 tygodnie). No i tak... Mam już zrobioną kartkę dla nowożeńców i kpl. biżuterii do sukienki tylko właśnie ta sukienka idzie mi jak krew z nosa. Coś wyjątkowo nie mogę się nad nią skupić, stale odrywam się od szycia i robię co innego. I tak na chwilę wróciłam do decoupagu. Nie miałam na celu zrobienia konkretnych przedmiotów a raczej chodziło o przetestowanie preparatów do spękań. No i jak widać na jednym wyszło a na drugim nie. Oprócz tego przygotowuję "coś" dla mojej przyjaciółki na urodziny ale o tym to napiszę jak już to "coś" przekażę bo w tym przypadku nie jestem pewna czy nie popsułabym niespodzianki. No i jeszcze skończyłam puszkę na przydasie. Nie bardzo mi się podoba ale za to spełnia swoją funkcję. Przechowuję w niej dziurkacze i inne drobiazgi do scrapbookingu. Aaaaaa... Nauczyłam się też dzisiaj robić różyczki z tasiemki. Na pewno przydadzą się do ozdabiania moich karteczek. :)
kpl.biżuteriiświecznik-spękaniadeseczka-spękaniaPuszkaróżyczki