O autorze

szycie

niedziela, 13 kwietnia 2014

Tym razem coś z mojej działki. Szukając tak pewnego dnia nowych pomysłów na szmaciane przytulanki trafiłam na zdjęcia sympatycznych owieczek. Urzekły mnie swoimi słodkimi sznupkami i nie mogłam powstrzymać się żeby ich nie uszyć. Pierwsza była ta w żółtej sukience ale jak to u mnie zwykle bywa zawsze jest coś co bym poprawiła lub zmieniła tak więc musiała powstać druga.

owieczki tilda

Ta druga, choć młodsza, jest większa od pierwszej.

owieczka tilda

A tu moje trio z malutkim króliczkiem, który wygląda chyba na nieco zaskoczonego a może wystraszonego ... :)

maskotki

Owieczki są super i choć na razie nie planuję powiększania ich grona to są to teraz moje ulubienice.

Tagi: owieczka
00:18, alimad , szycie
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 10 lutego 2014

Tak jakoś ostatnio mniej tworzyłam bo i czasu wciąż mało a i potrzeby takiej nie było. Ale nie mówię, że nic nie robiłam. Dzisiaj kilka maskotek, które uszyłam na przestrzeni paru miesięcy. Jedne już trafiły do swoich nowych właścicieli a jedne czekają na swój dzień.

 miś tilda

 

Nie jestem jakąś wielką fanką Tildy ale po tym jak zobaczyłam, że dzieci lubią takie szmaciane stwory, to właściwie czemu nie... Uszyłam kolejne króliki.

królik Tilda

 

królik tilda

Ten będzie wykorzystany jako wykończenie pewnego prezentu, ale o tym w następnym poście.

krecik,

W następnym poście będzie temat ROCZEK.

Tagi: Tilda
18:41, alimad , szycie
Link Komentarze (1) »
niedziela, 08 grudnia 2013

 Dzisiaj pokażę przydaśnik krawiecki. Jakiś czas temu moja córka zadzwoniła do mnie z prośbą, żeby przy okazji wizyty przywieźć jej nici do szycia bo musi mężowi przyszyć guziki. Pomyślałam, że nie ma sprawy, żaden problem ale czy za każdym razem jak coś odpadnie przyjdzie mi świadczyć usługi pogotowia krawieckiego? No bo kto to widział żeby szanująca się pani domu nie miała podstawowych akcesoriów krawieckich. I tak potrzeba matką inspiracji. Z małą pomocą mm, który nawiercił otwory i wkleił kołki na szpulki nici, powstała "ślimakowa krawcowa".

ślimak

ślimak

ślimak

sobota, 02 lutego 2013

No i słowo się rzekło... króliczek uszyty. Mimo, że z dużym dystansem podeszłam do Tildy to koleżankom z pracy bardzo się spodobała. Jedna z nich poprosiła mnie o uszycie szmacianej lalki dla jej kilkuletniej wnusi. Ponieważ, jak to wynikało z opini mojej blogowej koleżanki, dzieci wolą króliczki no to jest króliczek, a właściwie króliczka bo wnuczka koleżanki toleruje podobno tylko dziewczynki. Mam nadzieję, że spodoba się swojej nowej właścicielce i przyniesie jej dużo radości.

królik

Króliczka wyrosła na 40cm.

królik

Jeszcze przed rozstaniem pamiątkowe zdjęcie z MaTildą :)

królik i tilda

Tagi: Tilda
22:41, alimad , szycie
Link Komentarze (3) »
niedziela, 27 stycznia 2013

Pewnie narażę się dzisiejszym postem licznym fanom Tildy, ale w końcu każdy ma prawo mieć własne zdanie.
Gdy pierwszy raz zobaczyłam tą szmacianą lalkę pomyślałam, że jej autorowi chyba nie do końca wszystko wyszło tak jak miało. Osoba ,która ją zrobiła była bezgranicznie zafascynowana swoim dziełem, a dodam, że miała całą rodzinę tych lalek. Widząc tak ogromną fascynację postanowiłam, że poszukam w sieci coś na temat tego stworka. No i faktycznie... okazało się, że charakterystyczne cechy tej lalki to długie ręce i nogi, małe oczy, rumieńce i brak ust. Ot, taki sobie potworek... Nawet nie przypuszczałam, że tyle fanów ma ta (delikatnie mówiąc) wątpliwej urody zabawka. Oczywiście jest to tylko moja subiektywna ocena. Tak czy inaczej, szukając odmiany dla koralików zdecydowałam się uszyć Tildę. Nie powiem, że było to dla mnie wielkie wyzwanie, bo szyciem zajmuję się na co dzień, ale wielki szacun dla tych ,którzy szyją tylko amatorsko bo dzierganie takich maleńkich elementów nie należy do najłatwiejszych. 
Prawdziwi fascynaci używają i nawet wymieniają się między sobą materiałami w drobniutkie wzorki a ja, ponieważ sceptycznie podeszłam do swojego dzieła poszłam na łatwiznę i wykorzystałam materiały, które miałam dosłownie w zasięgu ręki. A tak poważnie. Moja Tilda ma już 3 dni i muszę przyznać ,że z każdym dniem przyzwyczajam się do niej coraz bardziej. Może gdyby jej poprawić wyraz twarzy to zyskałaby na urodzie tyle, że wtedy nie byłaby już prawdziwą Tildą. Myślę o uszyciu Tildy-króliczka bo ten ma sympatyczniejszą mordkę. Może nawet mógłby być prezentem dla jakiegoś dziecka tylko czy dzieci bawią się takimi lalkami?

matilda

Tilda

Tilda

Niewątpliwą zaletą Tildy jest to, że lubi się fotografować i nie stawia oporu.:P
No i jeszcze z ostatniej chwili, po przeszczepie włosów. :) Gdyby tak jeszcze mała operacja plastyczna ust, to byłaby z niej całkiem niezła lala...:)

Tilda

Tilda

Tagi: Tilda
22:12, alimad , szycie
Link Komentarze (1) »
niedziela, 08 lipca 2012

Czas spojrzeć prawdzie w oczy, a prawda jest taka, że kiedyś największą moją pasją było szycie. Już od szkoły podstawowej  chciałam się nauczyć szyć tyle, że wtedy jeszcze nie wiedziałam, że będę to robić zawodowo. I pewnie dlatego przychodząc po 8 godzinach pracy szycie nie sprawia mi już takiej przyjemności i szukam sobie odmiany. Ale nie mówię, że nic nie szyję tyle tylko, że na potrzeby własne i najbliższych i to dużo rzadziej niż kiedyś. Zawsze najbardziej lubiłam szyć dla dzieci i właściwie do tej pory są dla mnie najlepszymi modelami. A naszyło się dla nich i to sporo...Gdybym wtedy robiła zdjęcia wszystkiego co uszyłam to dzisiaj byłoby co oglądać a tak... Znalazłam gdzieś w archiwum zdjęcie "słoniowego przydasia". Poza tym, że jest funkcjonalny bo ma dużo kieszonek na różne drobiazgi to jeszcze może być fajną ozdobą nad łóżeczkiem.  No i jeszcze ogrodniczki dla maluszka, które jednak nie trafiły do adresata ale myślę, że jeszcze znajdzie się na nie chętny. 
No i to na razie tyle. Jutro wyjeżdżam na tygodniowe wakacje a jak wrócę będę musiała się wziąć za uszycie swojej sukienki na wesele syna mojej przyjaciółki.:)Przydasiowy słońogrodniczkikpl. niemowlęcy

Tagi: szycie
21:47, alimad , szycie
Link Komentarze (2) »