O autorze
wtorek, 04 września 2012

W komentarzu odnośnie butelki i kieliszków padło pytanie jak to jest zrobione. I tu chciałabym przeprosić wszystkich tych, którzy oglądając i czytając moje posty czują się zawiedzeni, że nie ma w nich żadnych opisów czy kursików. Nie wynika to z tego, że nie chcę się podzielić swoją wiedzą ale z tego, że sama dopiero się wszystkiego uczę a to co tworzę to robię metodą prób i błędów lub korzystam z tutoriali innych blogowiczek (jak np. koraliki Weroniki). Ale co do butelek i kieliszków to chętnie opowiem jak to zrobiłam bo nie ma w tym żadnej filozofii. Otóż ... Po zakupie butelki szampana (z odpowiednim "sreberkiem" białym lub złotym) delikatnie musiałam zdjąć "obwódkę" z szyjki butelki oraz dokładnie usunąć pozostałe naklejki. Następnie okleiłam sreberko w okół szyjki i całość pomalowałam lakierem w spreju (biały lub złoty). Następnie nakleiłam motywy (wikolem lub magikiem). Na złotej butelce są róże wycięte z klasycznego papieru do decoupagu a na białej to wydruk z drukarki (koniecznie laserowej). Tak też wydrukowane były wszystkie napisy. Do tego dodałam kilka półperełek samoprzylepnych i wszystko to kilka razy pokryłam bezbarwnym lakierem również w spreju. Kieliszki były wykonane tym samym sposobem ale... Pisałam w poście ,że długo stawiały opór. Chodziło o to, że nie wiadomo dlaczego przy próbie nałożenia bezbarwnego lakieru wszystko się ważyło i trzeba było zaczynać od początku. Do tej pory nie wiem dlaczego na butelce wszystko było ok a na kieliszkach nie. Z pomocą przyszedł mm, który poradził mi żeby kupić nowe lakiery z jednej firmy i spróbować jeszcze raz. I tak przy 3 parze kieliszków udało się.:) No i na zakończenie całego dzieła, po całkowitym wysuszeniu lakierów okleiłam szyjkę butelki wcześniej opracowaną graficznie przez moją córkę obwódką również wydrukowaną na drukarce laserowej. I to wszystko...

To moje pierwsze candy ,w którym biorę udział. Ponieważ to właśnie Weronika zaraziła mnie pasją szydełkowania i podziwiam jej twórczość od pierwszego momentu kiedy tylko ją zobaczyłam, byłabym bardzo szczęśliwa gdyby udało mi się wejść w posiadanie któregoś z jej dzieł.candy

Tagi: candy
21:22, alimad
Link Komentarze (1) »
niedziela, 02 września 2012

Zachęcona i zmotywowana pozytywnymi opiniami i komentarzami na temat butelki urodzinowej (za które bardzo dziękuję) postanowiłam jeszcze raz spróbować swoich sił i wykorzystałam do tego okazję rocznicy ślubu. Myślałam, że zrobienie tego prezentu nie sprawi mi żadnego kłopotu. Ale niestety... Butelka i owszem... poszła niemal gładko, za to kieliszki stawiały czynny opór. Tylko mm (czyt. mój mąż) wie jaka determinacja mną kierowała, żeby jednak zrobić ten kpl. Ale... Nie ma co narzekać. Jestem bagatsza o nowe doświadczenia i następne pójdą napewno lepiej. A i efekt końcowy, myślę jest w miarę zadowalający. W miarę, bo jednak są pewne niedociągnięcia. Trochę za późno się za nie wzięłam i tylko brak czasu sprawił, że nie zaczęłam od początku kolejnych kieliszków (opór złamałam dopiero przy 3 parze). butelka na rocznicębutelka na rocznicę

czwartek, 30 sierpnia 2012

Żeby nie było, że nic nie robię... W przysłowiowym międzyczasie zrobiłam kolejną bransoletkę i naszyjnik. Niby nic takiego ale ten kto miał coś do czynienia z koralikowym szydełkowaniem ten wie, że samo zrobienie takiego sznura to "pikuś". Przy takich wzorach jak na bransoletce większą sztuką jest bezbłędne nanizanie koralików na nitkę. Tu nie może być mowy o najmniejszej pomyłce. Pomylenie choćby jednego koralika psuje cały wzór. Gotowe wzory można znaleźć w necie a ja skorzystałam ze stron, które Weronika zamieściła na swoim blogu.bransoletkanaszyjnik

wtorek, 21 sierpnia 2012

No i po imprezach... Teraz mogę już pokazać co zrobiłam dla mojej psiapsiółki z okazji jej urodzin. Ponieważ moja córka zdecydowała się na turecką bransoletkę, postanowiłam dorobić do tej drugiej naszyjnik i dołączyć do prezentu. A zamiast kwiatów, które i tak padały zanim trafiły z kwiaciarni do jubilatki ozdobiłam butelkę od szampana, oczywiście z oryginalną zawartością.:) Nie mogło się też obejść bez kartki własnej roboty. Może nie był to najpiękniejszy prezent jaki dostała ale z pewnością niepowtarzalny i od serca a wiem ,że ona to docenia. kpl.biżuteriiurodzinowy szampanurodzinowy szampankartka urodzinowakartka urodzinowakartka urodzinowa

piątek, 10 sierpnia 2012

No i wróciłam do moich bransoletek. Po kilku dniach przerwy w szydełkowaniu wzięłam się znowu do dzieła. Na specjalne zamówienie mojej córki zrobiłam bransoletki w kolorze czarnym i złotym. Jedna jest zrobiona splotem tureckim a druga z użyciem koralików magatama. Córka jeszcze ich nie widziała i jestem ciekawa którą wybierze. :) A tak przy okazji... Muszę się poprawić i wspomnieć o autorce tutoriali, z których to nauczyłam się robić te cudeńka. Weronikę miałam okazję poznać osobiście. To młoda i bardzo miła dziewczyna, która ma niesamowity talent w tworzeniu biżuterii z koralików. Przy tym chętnie dzieli się swoim doświadczeniem a na swoim blogu bardzo dokładnie opisuje krok po kroku jak samemu zrobić sznur koralikowy i nie tylko. Zainteresowanych odsyłam na jej stronę. http://koralikowaweraph.blogspot.comsznur tureckiczarno-złotamagatamamagatama

niedziela, 29 lipca 2012

Myślałam, że raczej nikt nie będzie zaglądał na mojego bloga ( bo niewiele osób o nim wie ) a tu miłe zaskoczenie. Przy okazji chciałam podziękować za komentarze. Z pewnością są dla mnie motywujące. Wiem, że moje prace są proste i może mało inspirujące ale za to radość przy ich tworzeniu i uśmiech obdarowanych nimi osób... bezcenne! 
Ostatni tydzień spędziłam bardzo pracowicie. Obecnie tworzę swoją sukienką (wesele za niecałe 3 tygodnie). No i tak... Mam już zrobioną kartkę dla nowożeńców i kpl. biżuterii do sukienki tylko właśnie ta sukienka idzie mi jak krew z nosa. Coś wyjątkowo nie mogę się nad nią skupić, stale odrywam się od szycia i robię co innego. I tak na chwilę wróciłam do decoupagu. Nie miałam na celu zrobienia konkretnych przedmiotów a raczej chodziło o przetestowanie preparatów do spękań. No i jak widać na jednym wyszło a na drugim nie. Oprócz tego przygotowuję "coś" dla mojej przyjaciółki na urodziny ale o tym to napiszę jak już to "coś" przekażę bo w tym przypadku nie jestem pewna czy nie popsułabym niespodzianki. No i jeszcze skończyłam puszkę na przydasie. Nie bardzo mi się podoba ale za to spełnia swoją funkcję. Przechowuję w niej dziurkacze i inne drobiazgi do scrapbookingu. Aaaaaa... Nauczyłam się też dzisiaj robić różyczki z tasiemki. Na pewno przydadzą się do ozdabiania moich karteczek. :)
kpl.biżuteriiświecznik-spękaniadeseczka-spękaniaPuszkaróżyczki

środa, 25 lipca 2012

Wakacje, wakacje i... po wakacjach. Ostatnie dni urlopu spędzam oczywiście przy Hand Made :) Robię wiele różnych rzeczy ale większość z nich jest jeszcze nie wykończona, nie mówiąc o mojej sukience której w ogóle jeszcze nie zaczęłam. Ale za to mam już kartkę dla pary młodej:) Moja pierwsza w życiu kartka! Naoglądałam się na blogach przepięknych kartek i tak mi się zachciało spróbować swoich sił. Nie mam pojęcia o scrapbookingu, zupełnie nie wiem co to za mapki w/g których robi się te kartki ale myślę, że zawsze własnoręcznie zrobiona rzecz jest cenniejsza od kupionej masówki. Do kpl. z kartką zrobiłam jeszcze pudełeczko a to po to, żeby móc włożyć jeszcze pieniądze ,które młodzi zażyczyli sobie zamiast prezentów. Chciałam uniknąć standardowej koperty i znalazłam w necie pomysł. Wystarczy złożyć banknoty na kształt koszulek i powiesić na malutkich klamerkach na tasiemce imitującej sznurek od prania. Spodobał mi się ten pomysł ale nie wiem czy go wykorzystam bo spotkałam się z opinią, że młodzi mogą się nie zorientować ,że to są prawdziwe pieniądze.
Kartka ślubnaPieniądze na sznurku...

niedziela, 08 lipca 2012

Czas spojrzeć prawdzie w oczy, a prawda jest taka, że kiedyś największą moją pasją było szycie. Już od szkoły podstawowej  chciałam się nauczyć szyć tyle, że wtedy jeszcze nie wiedziałam, że będę to robić zawodowo. I pewnie dlatego przychodząc po 8 godzinach pracy szycie nie sprawia mi już takiej przyjemności i szukam sobie odmiany. Ale nie mówię, że nic nie szyję tyle tylko, że na potrzeby własne i najbliższych i to dużo rzadziej niż kiedyś. Zawsze najbardziej lubiłam szyć dla dzieci i właściwie do tej pory są dla mnie najlepszymi modelami. A naszyło się dla nich i to sporo...Gdybym wtedy robiła zdjęcia wszystkiego co uszyłam to dzisiaj byłoby co oglądać a tak... Znalazłam gdzieś w archiwum zdjęcie "słoniowego przydasia". Poza tym, że jest funkcjonalny bo ma dużo kieszonek na różne drobiazgi to jeszcze może być fajną ozdobą nad łóżeczkiem.  No i jeszcze ogrodniczki dla maluszka, które jednak nie trafiły do adresata ale myślę, że jeszcze znajdzie się na nie chętny. 
No i to na razie tyle. Jutro wyjeżdżam na tygodniowe wakacje a jak wrócę będę musiała się wziąć za uszycie swojej sukienki na wesele syna mojej przyjaciółki.:)Przydasiowy słońogrodniczkikpl. niemowlęcy

Tagi: szycie
21:47, alimad , szycie
Link Komentarze (2) »
czwartek, 05 lipca 2012

No i udało się! Dzisiaj nie wzięłam szydełka do ręki. Ale za to zaczęłam coś kombinować z kartką na ślub, butelką szampana i puszką na "przydasie". Ja mam chyba coś z ADHD, nie potrafię ani chwili usiedzieć bezczynnie. A przecież mam upragnione wakacje.
I tak przeglądając znowu domowe archiwum natknęłam się na zdjęcia mojej wielkanocnej twórczości. Wiem, że to nie pora na jajka i takie tam, ale nie mam nic nowego a półproduktów nie będę pokazywać. Narobiłam trochę tych jajek ale prawie wszystkie poszły na prezenty. Zostawiłam sobie tylko kaczorka i kilka decoupagowych pisanek.karczochowe kurczaczkikarczochowy kaczorekdecopagowe pisankikarczochowe pisanki

wtorek, 03 lipca 2012

To już chyba uzależnienie. Obiecałam sobie, że chociaż na kilka dni odłożę to moje koralikowanie ale nie dało rady. To był moment. Weszłam na bloga Weroniki gdzie właśnie są kursiki tych koralikowych cudów i stało się. Ot tak, po prostu... wzięłam szydełko i koraliki i zaczęłam robić. Może zabrzmi to nieskromnie ale to była bułka z masłem. Sznur turecki widziałam już wcześniej ale jakoś mnie nie oczarował. Ale pomyślałam, że skoro jest kurs no to trzeba go wypróbować. No i tak powstał mój pierwszy ale chyba nie ostatni turek, bo nawet mi się podoba. No i jego atutem jest to, że szybko się go robi. A przed południem zrobiłam czerwoną bransoletkę na specjalne życzenie mojej koleżanki (chyba chce odpędzić jakieś złe moce). :) Zdjęcia są trochę kiepskiej jakości ale chyba coś widać.sznur tureckiczerwona bransoletka

Córka bacznie śledzi moje poczynania na blogu. W komentarzach pod bransoletkami napisała, że mogłam wrzucić zdjęcia pudełeczek, w których te bransoletki trafiły do swoich nowych właścicieli. Nie myślałam żeby się nimi chwalić bo są to moje pierwsze i jak na razie jedyne prace w scrapbookingu. Właściwie to pierwszy był notesik z pudełkiem, ale to zrobiłam na warsztatach, na które się zapisałam żeby spróbować swoich sił w tej dziedzinie. Córka jest moim osobistym krytykiem jeśli chodzi o jakiekolwiek prace, więc jeśli ona uznała, że są godne pokazania to może rzeczywiście nie są takie złe.Notesik z pudełeczkiemPudełeczka

poniedziałek, 02 lipca 2012

Z pewną dozą nieśmiałości zaczęłam umieszczać na blogu zdjęcia moich tworów ale tak sobie pomyślałam, że nawet jeśli nie zrobią one na nikim żadnego wrażenia to zawsze zostanie po nich jakiś ślad w sieci gdyby (odpukać) padł mi komputer i wszystkie foldery ze zdjęciami poszłyby w...
I tak przeglądając moje archiwum natknęłam się na zdjęcia mojej decoupagowej twórczości.:) Jak rozpoczęłam zabawę w ozdabianie przedmiotów tą techniką to rzuciłam hasło wśród znajomych żeby przynosili mi jakieś pudełka, słoiki czy butelki o ciekawym kształcie. No i posypały się opakowania po Ferrero Roche, butelki po jakichś lepszych alkoholach itd. Dzisiaj butelki czekają na obróbkę ale za to kilka pudełek doczekało się swojego nowego wyglądu. ferrero rocheferrero roche

środa, 27 czerwca 2012

Jeszcze jedna, na razie ostatnia bransoletka. Skończyły mi się koraliki i muszę czekać na świeżą dostawę. Ta biało-czerwona będzie moja osobista. Zrobiłam ją specjalnie na wakacyjny wyjazd. Wyjeżdżam za granicę i mam zamiar być chodzącą reklamą naszego kraju :).bransoletka biało-czerwona

wtorek, 26 czerwca 2012

Długo myślałam od czego mam zacząć wrzucanie zdjęć. No i doszłam do wniosku, że zacznę od tego w co aktualnie się bawię.
Szydełkowe koraliki. Są to pierwsze moje twory ale jestem z nich wyjątkowo dumna. Bardzo niedawno miałam okazję zobaczyć taką biżuterię na żywo i tak mnie urzekła, że postanowiłam spróbować sama taką zrobić. Ponieważ jestem osobą zdeterminowaną, tak długo szukałam w internecie aż znalazłam... Znalazłam kurs krok po kroku jak zrobić taki sznur koralikowy. Nie powiem, że była to "bułka z masłem" ale za którymś podejściem udało się. No i działam... Robienie tych sznureczków wciąga jak jedzenie słonych orzeszków. Chociaż mam na koncie dopiero kilka zrobionych sztuk to już dwie znalazły nowych właścicieli. Jedną dostała moja chrześniaczka (Alicja) na imieniny a drugą koleżanka z pracy. No i jest jeszcze trzecia, którą dostanie dziewczyna mojego syna.
Pewnie córka skrytykuje moje zdjęcia ale w końcu czy ja muszę wszystko umieć zrobić?bransoletka dla Alicjidla kol. z pracydla dziewczyny Krzysia