O autorze
niedziela, 27 stycznia 2013

Pewnie narażę się dzisiejszym postem licznym fanom Tildy, ale w końcu każdy ma prawo mieć własne zdanie.
Gdy pierwszy raz zobaczyłam tą szmacianą lalkę pomyślałam, że jej autorowi chyba nie do końca wszystko wyszło tak jak miało. Osoba ,która ją zrobiła była bezgranicznie zafascynowana swoim dziełem, a dodam, że miała całą rodzinę tych lalek. Widząc tak ogromną fascynację postanowiłam, że poszukam w sieci coś na temat tego stworka. No i faktycznie... okazało się, że charakterystyczne cechy tej lalki to długie ręce i nogi, małe oczy, rumieńce i brak ust. Ot, taki sobie potworek... Nawet nie przypuszczałam, że tyle fanów ma ta (delikatnie mówiąc) wątpliwej urody zabawka. Oczywiście jest to tylko moja subiektywna ocena. Tak czy inaczej, szukając odmiany dla koralików zdecydowałam się uszyć Tildę. Nie powiem, że było to dla mnie wielkie wyzwanie, bo szyciem zajmuję się na co dzień, ale wielki szacun dla tych ,którzy szyją tylko amatorsko bo dzierganie takich maleńkich elementów nie należy do najłatwiejszych. 
Prawdziwi fascynaci używają i nawet wymieniają się między sobą materiałami w drobniutkie wzorki a ja, ponieważ sceptycznie podeszłam do swojego dzieła poszłam na łatwiznę i wykorzystałam materiały, które miałam dosłownie w zasięgu ręki. A tak poważnie. Moja Tilda ma już 3 dni i muszę przyznać ,że z każdym dniem przyzwyczajam się do niej coraz bardziej. Może gdyby jej poprawić wyraz twarzy to zyskałaby na urodzie tyle, że wtedy nie byłaby już prawdziwą Tildą. Myślę o uszyciu Tildy-króliczka bo ten ma sympatyczniejszą mordkę. Może nawet mógłby być prezentem dla jakiegoś dziecka tylko czy dzieci bawią się takimi lalkami?

matilda

Tilda

Tilda

Niewątpliwą zaletą Tildy jest to, że lubi się fotografować i nie stawia oporu.:P
No i jeszcze z ostatniej chwili, po przeszczepie włosów. :) Gdyby tak jeszcze mała operacja plastyczna ust, to byłaby z niej całkiem niezła lala...:)

Tilda

Tilda

Tagi: Tilda
22:12, alimad , szycie
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 stycznia 2013

W myśl poprzedniego postu to dalszy ciąg relaksu.:) Kilka drobiazgów zrobionych w czasie filmowych wieczorów. Ale... To miało być  coś innego... Planowałam zrobić bransoletkę typu russian spiral. No i przyznam szczerze na razie poległam. :( To nie to, że nie wiem jak ją zrobić bo znalazłam kursik w necie i właściwie nie ma w tym żadnej filozofii. Przy pierwszym podejściu stosując się dokładnie do wskazówek tutoriala stwierdziłam, że bransoletka wyjdzie za gruba i generalnie nie spełniałaby moich oczekiwań. I tak, żeby nie kończyć pracy bez żadnych efektów z przygotowanych koralików "uszyłam" czarno-malinową gwiazdkę. A ponieważ nie jestem osobą, która poddaje się po pierwszej próbie następnego dnia było drugie podejście. Tym razem zastosowałam sekwencję jak w bransoletce, którą dostałam od Pestki. Przypadł mi do gustu zestaw koralików czarno-malinowy więc ponownie użyłam tego zestawu. Tym razem wielkość bransoletki była ok, sekwencja w połączeniu z zestawem kolorów była super ale... po przerobieniu ok. 7 cm doszłam do wniosku, że jest jakaś taka zbyt wiotka. Może powinnam użyć grubszej żyłki. I tak drugie podejście zakończyło się zrobieniem turka. Dawno go nie robiłam więc uznałam ,że warto sobie przypomnieć. Mimo, że dwukrotnie poległam na tzw. wężu igłowo-ołówkowym to jeszcze nie jest moje ostatnie słowo ale chwilowo odkładam koraliki. Mam jeszcze jedną nieskończoną bransoletkę, do której potrzebuję złote wykończenia i ją pokaże następnym razem.

koraliki
Różowa bransoletka w kropeczki jest dla bardzo młodej damy.

turek
Turek to efekt nieudanego podejścia do russian spiral...:)

rozgwiazda
Tak mi się spodobało robienie gwiazdek, że jak tylko mam chwilę wolną to siadam i "szyję".:)

środa, 09 stycznia 2013

Koleżanki z rękodzielniczych blogów zaczynają już myśleć o świętach wielkanocnych. Mnie jak na razie jeszcze nie naszła wena na malowanie jajek tudzież robienie innych świątecznych ozdób. Mam jeszcze kilka niedokończonych prac ale zachciało mi się trochę pokoralikować. Wciąż jeszcze się uczę , czego przykładem jest pierwsza moja kamea opleciona biało-czarnymi koralikami. Wiem też już jak się robi bransoletki typu russian spiral i mam w planach taką zrobić. A teraz to co już zrobiłam... :)

gąsieniczka
To gąsieniczka odpatrzona od Weraph.

kpl czarno-srebrny
Tą bransoletkę zobaczyłam gdzieś w sieci a kolczyki dorobiłam sama.

kamea

Niestety jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia ale przy sztucznym oświetleniu i z takim sprzętem jaki posiadam nie potrafię nic lepszego zrobić.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

No i rzutem na taśmę, tuż przed sylwestrową imprezą jeszcze kilka zdjęć mojej twórczości. Część to jeszcze świąteczne prezenty no i też kulinarna twórczość, która właśnie czeka na spożycie :)szaliki

choinka złota


Do zrobienia tej bombki jak i białej z poprzedniego postu wykorzystałam kursik Ani Krućko
http://www.klubsexymama.pl/plecionkarstwo-czyli-eko-trend-na-swieta/


catering
catering

wtorek, 18 grudnia 2012

Jakieś dwa tygodnie temu wzięłam udział w zabawie u Pestki. Całkiem spontanicznie dodałam komentarz no i proszę... Udało mi się wygrać bransoletkę. Właśnie odebrałam przesyłkę i jestem zachwycona prezentem. Wydawać by się mogło, że dla mnie bransoletka to nic nadzwyczajnego. A jednak... Mimo, że wygląda podobnie do tych, które sama robię to jest inna. Na zdjęciu tego nie widać ale bransoletka od blogowej koleżanki jest delikatniejsza, jakby ażurowa. Takiej jeszcze nie widziałam i jest to dla mnie nowe wyzwanie. Jeszcze nie wiem jak ją zrobiła ale mam zamiar ładnie się uśmiechnąć i poprosić ją o mały kursik. :D bransoletka od Pestki
W paczuszce był jeszcze słodki dodatek. Mmmmmmniam.....:) Dziękuję!!!

Tagi: koraliki
21:28, alimad
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 grudnia 2012

Przerwa we wpisach na blogu nie była spowodowana tym, że nic nie robiłam. Wręcz przeciwnie... Działo się wiele tylko nie było czasu na robienie zdjęć. Mimo, że to taki okres to nie tylko ozdoby świąteczne były na tapecie. Zrobiłam kolejną butelkę od szampana na 40 urodziny i choinki z papierowej wikliny. Tych prac akurat nie uwieczniłam bo były takie same jak poprzednie za to pozbierałam resztę i myślę, że o niczym nie zapomniałam.

lariat 
Na ten naszyjnik składają się trzy sznury koralikowe po ok. 80cm. Wszystkie zrobione z tych samych koralików tylko na nitkach różnego koloru (beżowa, czarna, popielata). Bransoletka zrobiona w ten sam sposób.

bombka ze sznurka
Ta bombka jest ze sznurka nawiniętego na balon i usztywniona wikolem.

bombka
A to pierwsze próby sospesso, trochę nieudane ale nic dziwnego skoro nie były robione na specjalnej folii.

boa
Na ostatnich warsztatch w Kreatywnie Weronika pokazała jak zrobić szalik z fantazyjnej włóczki. No i musiałam spróbować...

kartka
A to kartka na urodziny koleżanki z pracy. Każdy z białych trójkącików wewnątrz przeznaczony jest na złożenie podpisu przez pozostałe koleżanki i jednego kolegę :). Kwiatki zrobione są w/g tego tutorialu...  http://kartki-ksiegi.blogspot.com/2011/10/kursik.html

rozgwiazda
Czerwoną rozgwiazdę zrobiłam sama a dwie pozostałe dostałam od koleżanki za zrobienie jej choinki z papierowej wikliny. I tu podziękowania dla Sylwi za schemat na rozgwiazdę.:)

sobota, 01 grudnia 2012

Pewnie jestem naiwna ale co tam. Jeszcze raz spróbuję, w końcu to nic nie kosztuje a może jednak...:)

wtorek, 20 listopada 2012

No i tak... nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Traf chciał, że zdrowie odmówiło mi posłuszeństwa i zmuszona byłam zostać przez 2 dni w domu. A, że należę do tych osób, które nie wyleżą w łóżku nawet 5 minut więc wykorzystałam ten czas na wykończenie kilku prac z parapetu twórczego. I tak odpowiednio do pory roku powstały kolejne ozdoby świąteczne, choć nie tylko. Oprócz choinki z papierowej wikliny, powstała jeszcze jedna, tym razem z makaronu. Na zdjęciach tego może nie widać ale choinka polakierowana złotą farbą w spreyu jest na tyle atrakcyjna, że postanowiłam nie ozdabiać jej więcej. Wróciłam również do decoupagu. Zrobiłam talerze na ciasteczka, tudzież inne przysmaki świąteczne. Efekt może nie jest powalający ale za to wreszcie wyszły mi spękania jednoskładnikowe.
Poza ozdobami zrobiłam dla mojej sąsiadki bransoletkę w jej ulubionych kolorach i naszyjnik, na który dostałam schemat od blogowej koleżanki. No i tym sposobem udało mi się zrobić trochę miejsca na kolejne pomysły, które już chodzą mi po głowie.choinka z papierowej wiklinychoinka z makaronutalerze świątecznebransoletkanaszyjnik

niedziela, 18 listopada 2012

Jakiś czas temu przeczytałam post mojej blogowej koleżanki, w którym napisała, że brakuje jej czasu na wykończenie wielu prac, które stoją gdzieś na "parapecie twórczym":) Pomyślałam, że to zupełnie tak jak u mnie. Mam już zrobionych pare rzeczy, coś też właśnie się robi tylko jakoś nie ma kiedy wykańczać bo wciąż nachodzą mnie nowe pomysły. Muszę opanować tą sytuację bo zaczyna się robić bałagan. I tak zaczęłam od wykańczania dzieł z papierowej wikliny. wieniec wiklinowy
Ten wieniec dostanie moja córcia.serce z różą
To serce zawisło u mnie w pracy.butelka gorset
Ta butelka z nalewką wiśniową trafiła do męża mojej przyjaciółki jako prezent imieninowy.

niedziela, 04 listopada 2012

Za tydzień 11 listopada a w moim rodzinnym mieście to "rogalowe" święto. Naprawdę... choćby dla tych rogali warto mieszkać w Poznaniu. Ten kto je jadł ten wie o czym mówię. To prawda, że wypiek takich rogali w domu to spore wyzwanie ale ja wolę takie własnej roboty i dlatego raz w roku mogę się poświęcić żeby poczuć tę rozkosz dla podniebienia. Nie będę opisywać historii tej tradycji bo to można znaleźć w necie, wspomnę tylko o tym, że najważniejszym składnikiem rogali marcińskich jest biały mak. 
Moje rogale nazwałam "prawie marcińskie" właśnie ze względu na brak tego białego maku, który jest trudno dostępny na naszym rynku. W zamian za to mam coś innego i jak dla mojego podniebienia jest jeszcze lepsze od tej masy makowej. Przepis na masę orzechową dostałam od mojej przyjaciółki. Sam w sobie jest bardzo słodki ale z ciastem półfrancuskim komponuje się idealnie.
11 listopada zawsze goszczę się u mojej przyjaciółki i wcinam jej rogale dlatego sama robię je wcześniej. W tym roku fajnie się złożyło, że listopad zaczął się długim weekendem i na spokojnie można było podejść do tematu. Obiektywnie rzecz biorąc słabym punktem moich rogali jest ich kształt, którego nie opanowałam do tej pory. Chyba dlatego, że robię je za rzadko bo tylko raz w roku. Ale nieskromnie powiem, że smak to niebo w gębie...:)rogalerogale marcińskierogale 1

niedziela, 28 października 2012

Tym razem wzięło mnie na papierową wiklinę. Zainspirowana zdjęciami znalezionymi w necie musiałam sprawdzić swoje możliwości. Na blogu Maggi znalazłam tutorial na splot spiralny. Wydawał mi się bardzo trudny ale i bardzo efektowny. Jak się okazało nie taki diabeł straszny... Przy okazji wypróbowałam różne sposoby kolorowania. Kupiłam bejcę (zieleń jasna) i do wyplecenia butelki użyłam gotowe już rurki pomalowane bejcą a choinkę pomalowałam dopiero po upleceniu podobnie jak wieniec (na który nie mam jak na razie pomysłu). Dodatkowa różnica polegała na tym, że butelkę i choinkę zrobiłam z białych rurek a wieniec z zadrukowanych. Serduszko dla odmiany popsikałam lakierem w spreyu. Wiem, że jeszcze wiele plecionek przede mną zanim będą tak ładne jak Maggi ale tak mi się to spodobało, że na pewno popełnię jeszcze nie jeden koszyk.

wiklinowa butelkachoinka z papierowej wiklinywiklinowy wieniec

http://handmadebymaggii.blogspot.com/2011/10/jak-zrobic-wianki-z-papierowej-wikliny.html

wiklinowe serce

wtorek, 16 października 2012

I znowu bransoletki ale tym razem nieco inaczej. Kolejne poszukiwania nowych inspiracji doprowadziły mnie na strony You Tube. Jak poświęci się trochę czasu można znaleźć dosłownie wszystko. I tak właśnie trafiłam na filmiki z instruktarzem bransoletek plecionych z różnych koralików. W odróżnieniu od tych, które robiłam do tej pory, te powstały przy użyciu igły i cieniutkiej żyłki. Moim skromnym zdaniem robi się je dużo szybciej i myślę, że łatwiej.

bransoletka złota

http://www.youtube.com/watch?v=x_ZZZeeYZ7g&feature=relatedbransoletka perłowo-srebrna

bransoletka różowa

http://www.youtube.com/watch?v=_f9nznt1eSk&feature=relatedbransoletka złoto-perłowa

http://www.youtube.com/watch?v=t5PijrZE3vM&feature=relmfukolczyki w kropeczki

http://koralikowaweraph.blogspot.com/2012/01/kurs-kulkowy-i-kolczyki-w-kratke-la.html

Jak widać, kolekcja mojej biżuterii wciąż się powiększa i dlatego trzeba było pomyśleć o tym gdzie ją przechowywać. I tak powstał pomysł zrobienia koszyczka z papierowej wikliny. Mam świadomość , że jakość jego wykonania pozostawia jeszcze wiele do życzenia więc żeby dojść do takiej wprawy jak Magi muszę duuuuuużo ćwiczyć. koszyk na biżuterię

sobota, 06 października 2012

Nadarzyła się kolejna okazja żeby coś komuś zrobić w prezencie. No i znowu padło na moją przyjaciółkę. Kilka dni temu miała imieniny a poza tym uświadomiłam sobie, że mamy okrągłą rocznicę naszej znajomości. To już 30 lat razem! Postanowiłam uwiecznić te lata w mini albumie. Miesiąc temu wybrałyśmy się z naszymi najbliższymi na weekend do Sierakowa. Wynajęłyśmy sobie ten sam domek, w którym spędzałyśmy pierwsze wakacje z naszymi dziećmi (18 lat temu.) Wcześniej byłyśmy tam jeszcze jako panienki na obozie sportowym. To były niezapomniane chwile, od których zaczęła się nasza przyjaźń.
Okładka albumu jest uszyta z materiału, wypełniona cieniutką gąbką i usztywniona kartonikiem. Pozostałe kartki to kolorowe tekturki z nadrukowanymi gifami. Całość spięta plastikowymi kółkami, które można rozpiąć i dołożyć kolejne kartki. Oczywiście nie mogło zabraknąć pudełka, które okleiłam materiałem a obszyte okienko podkleiłam sztywną folią. Zdjęcia w tym albumie są dla nas wyjątkowe. Część jest sprzed lat a część, dla porównania zrobiona w tym roku i w podobnych sytuacjach. Myślę, że album zrobił oczekiwane wrażenie. Przywołał wspomnienia, przypomniał wspaniałe chwile i uświadomił jak cenna jest nasza przyjaźń.album w pudełkualbum mixalbumalbum

sobota, 29 września 2012

No i znowu coś z koralików, ale tym razem nie tylko sznury... Ponieważ lubię się rozwijać postanowiłam zrobić krok dalej. Po tym jak Weronika zamieściła na swoim blogu wskazówkę odnośnie kuleczek w kropki nie mogłam się oprzeć i musiałam spróbować jak mi to wyjdzie. pomarańczowa kuleczka

Potem przeglądając neta w poszukiwaniu nowych inspiracji natrafiłam na stronę gdzie był kursik na kokardkę no i nie byłabym sobą gdybym jej nie zrobiła. Trochę ją uprościłam ale sedno sprawy zostało zachowane.

kokardka

Wszystkich tych, którzy chcieliby popróbować swoich sił odsyłam na stronę http://www.salon-bisera.ru/patterns/frantsuzskii-bantik

Kolejne wyzwanie to koralikowe kwiatki, które w połączeniu stworzyły całkiem fajne kolczyki. Może w tej kolorystyce mają charakter ślubny ale ja akurat nie miałam większych koralików w innym kolorze.

białe kolczyki

Tu filmik jak zrobić takie kwiatki. To jest bardzo proste i szybko się robi. Polecam!  http://www.youtube.com/watch?v=LGhLD2ZqG0U&feature=related

A na koniec tradycyjny naszyjnik z magnetycznym zapięciem naszyjnik

 

i bransoletka w kwiatki.bransoletka w kwiatki

poniedziałek, 24 września 2012

Żeby nie było nudno i nie popaść w monotonię, postanowiłam spróbować czegoś innego. Znalazłam blog ze świetnymi kursikami na zrobienie koszyków z papierowej wikliny. Całkiem fajna zabawa z tym wyplataniem no i jest to dla mnie jakaś odmiana. A przy tym jeśli się dojdzie już do wprawy to można zrobić niemalże wszystko. Jedyny minus w całej tej zabawie to, podobnie jak przy koralikach, jest pracochłonny proces przygotowania. No ale nie ma nic za darmo... Myślę, że mimo to jeszcze nie raz wrócę do papierowej wikliny bo spodobała mi się ta zabawa a tych, którzy chcieliby spróbować odsyłam na stronę  http://handmadebymaggii.blogspot.com/ 

koszyk koszyczki

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7