O autorze
piątek, 26 kwietnia 2013

Dzisiaj kolejne rękodzieło z przeznaczeniem na prezent. Właściwie wszystko co robię ofiaruję bliskim bo w końcu ile można mieć bransoletek, koszyczków czy innych drobiazgów. Ponieważ na zrobienie tego prezentu nie miałam zbyt wiele czasu, postanowiłam znowu wykorzystać rurki i te nierówne koraliki, które gdzieś tam zalegały w moich zbiorach. Może efekt końcowy nie jest powalający ale szybkość z jaką robi się takie rzeczy jest super!!! No i myślę, że nawet taka skromna biżuteria jest chyba lepszym prezentem dla kobiety niż jakiś tam kurzozbieracz postawiony w witrynce. No tak... ale jak prezent to musi być i opakowanie. Pudełeczko od początku do końca zrobione własnoręcznie a stempel z życzeniami ściągnięty za przyzwoleniem autorki z tej stronki... http://jolagg.blogspot.com/search/label/stemple?max-results=20

kpl biżuterii  
Takie rurki można kupić w dobrze zaopatrzonych pasmanteriach...
Pudełeczko
kpl.biżuterii

środa, 10 kwietnia 2013

Nawet nie myślałam, że tak szybko wrócę do koralików. To przypadek sprawił, że natknęłam się na bransoletki robione inaczej. Myślę, że to świetna alternatywa dla wszystkich tych ,którzy mają szydełkowstręt albo, podobnie jak ja, cierpią na notoryczny brak czasu. Metoda jest bardzo szybka, prosta i nie wymaga specjalnych umiejętności a i efekt końcowy myślę, że jest zadowalający. Cała tajemnica tkwi w ażurowych rurkach, które wypełnia się koralikami lub mikrokulkami. Te trzy bransoletki i naszyjnik zostały zrobione w jedno popołudnie, to chyba mówi samo za siebie:)
bransoletka
Ta jest wypełniona mikrokulkami.
bransoletka
Tą wypełniłam resztkami złotych koralików.
kpl.biżuterii
Ta miała być zrobiona tradycyjnym splotem szydełkowym ale skoro można było tak to czemu nie...
ażurowe rurki
A to przykłady ażurowych rurek.

poniedziałek, 01 kwietnia 2013

Gdy wyjrzałam rano przez okno to nie wierzyłam własnym oczom. To Wielkanoc czy może Boże Narodzenie? Mimo, że to dzisiaj 1 kwietnia to nie żart, za oknem zima w pełni. Aż głupio pisać o typowo wiosennych ozdobach świątecznych. Ale cóż.. To już moje ostatnie wielkanocne twory. Koszyczki-króliczki świetnie spisały się jako opakowanie na słodkości. Karczochowe jajko fioletowo-seledynowe zrobiłam specjalnie dla mojej pani kosmetyczki, której wystrój gabinetu jest właśnie w fioletowo-seledynowych kolorach. Zaś karczochowego kurczaczka i kaczorka znalazłam w kartonie ze świątecznymi ozdobami, które robiłam w zeszłym roku. Do kolekcji doszły jeszcze trzy pisanki z gęsich wydmuszek.

A tak wygląda 1 kwietnia 2013'
wielkanocna zima


koszyczki-króliczki

koszyczki-króliczki

pisanki decoupage

karczochowe pisanki

karczochy