Blog > Komentarze do wpisu

Skrzaty i skarpeciaki...

skrzat

 Długo walczyłam z tym żeby nie brać się za robienie skrzatów. Na fb nie było dnia żebym nie natrafiła na nowe okazy, a co jeden to ładniejszy. Myślałam, że "jak ja się tak napatrzę to nienawiść w sobie spotęguję ..." :) No i się nie udało. Miał być tylko jeden a są już trzy i to jeszcze nie koniec. Jest wiele sposobów robienia skrzatów i innych "skarpeciaków". Specjalnie dla moich koleżanek, które pytają mnie jak się robi takie cudaki wrzucam kilka zdjęć z poszczególnych etapów powstawania skrzata. Oczywiście, ile osób tyle sposobów. Ja postanowiłam dać drugie życie takim rzeczom jak: za mały sweterek, butelka plastikowa, rurka po folii aluminiowej, futerko od kaptura starej kurtki, resztki materiałów, rajstopy. Do zrobienia Dionizego wykorzystałam stożek z papierowej wikliny, który wyplotłam z pozostałości różnych rurek papierowych, ale czytałam, że można też użyć butelkę plastikową. To już zależy od pomysłowości. 

skrzat-materiały

Opcjonalnie można dodać oczy, chociaż typowy skrzat skandynawski chyba ich nie ma.

etapy skrzata

Stożek przykleiłam na kartonowe kółko, żeby było do czego przymocować nogi.

skrzat

Ręce i nos są zrobione z pończochy i skrawków ociepliny. 

skrzat

A ten maluch jest już zrobiony inną metodą, którą podpatrzyłam na tym filmiku... Oczywiście, w przeciwieństwie do tytułu zalecam użycie nowej skarpetki... :)

https://www.youtube.com/watch?v=xd_wxmzEw78

Jest jeszcze bałwanek ale tego wrzucę jak już wszystko skończę.

rodzinka skrzatów

No i słowo się rzekło... rodzinka w komplecie:)

sobota, 16 grudnia 2017, alimad
Tagi: Skrzat

Polecane wpisy